Nie tak miało być. Powiślak przegrał w Białej Podlaskiej

Po triumfie 3:0 z Tempo Chełm na inaugurację III ligi, siatkarze Powiślaka musieli pogodzić się z przegraną. W Białej Podlaskiej nie zdołali ugrać choćby seta.




 Mecz rozpoczął się fatalnie dla nas, nie mogliśmy sobie poradzić z trudną zagrywką rozgrywającego gospodarzy, a jak już przyjęliśmy to przeciwnicy albo nas blokowali, albo bronili wskutek czego rozpoczęliśmy od wyniku 0:8. Później już udało się wrócić do gry, a nawet zbliżyć się do gospodarzy na 2-3 punkty, ale końcówka seta znowu należała do graczy AZS-u i efekcie przegraliśmy - mówi Emil Kapelko, zawodnik Powiślaka.

Drugie starcie rozpoczęło się wyrównanie. Taki stan rzeczy trwał do połowy seta, gdzie ponownie trudną zagrywką zaskoczył Hubert Jankuniec. W tym ustawieniu gospodarze odskoczyli naszym na kilka punktów. Od tego momentu różnica punktowa między drużynami tylko się powiększała. - Sami mieliśmy problem z przyjęciem zagrywek oraz w efekcie z kończeniem własnych ataków, a z kolei przeciwnicy grali bardzo skutecznie i nie mogliśmy ich złapać na serii błędów - dodaje.

Na trzeciego seta nasi ze zmianami w składzie. Mateusz Stonio przeszedł na przyjęcie w miejsce Przemysława Kozaka, a na atak wszedł Damian Pietrasiak. Zmiany te przyniosły pożądany skutek. - Przez większość seta byliśmy na kilkupunktowym prowadzeniu, udało się kilkukrotnie złapać akademików blokiem, ale w końcówce seta gracze z Białej znowu włączyli dobrą zagrywkę. Ostatnie punkty należały do bialczan, którzy zasłużenie wygrali, bo na przestrzeni całego spotkania był lepszą drużyną - kończy.

 

AZS AWF Biała Podlaska - Powiślak Końskowola 3:0 (25:20, 25:17, 25:21)

Powiślak: Kowalczyk, Chuszcz, Stonio, Kozak, Kapelko, W. Skwarek, P. Skwarek (libero) oraz Pietrasiak, Ruek, M. Turbiasz.