Ratownik zmarł po wypadku w jednostce wojskowej

Nie żyje 54-letni puławianin, pracownik Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. Mężczyzna spadł z wysokości ok. 7 m i ciałem uderzył o podłogę hali sportowej.



21 dni walki w życie

20 listopada po kilkunastu dniach walki o życie odszedł ratownik wodny. Od lat był cenionym pracownikiem Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. Puławianin wykonywał obowiązki w Ośrodku Szkolenia Fizycznego i Kondycyjnego Przygotowania do Lotów.

Mężczyzna uległ wypadkowi ostatniego dnia października. W godzinach porannych wszedł na rusztowanie w sali sportowej szkoły lotniczej. Miał zdjąć siatkę, która zabezpieczała sufit. Z informacji, które udało się nam uzyskać, siatka zawadziła o metalowe elementy rusztowania. Puławianin stracił równowagę. Zachwiał się i spadł z kilku metrów. Z tego, co wiemy, rusztowanie nie przewróciło się na bok, a "poskładało się".

Z tego co nam wiadomo, basen w tym czasie był remontowany. Ratownik wodny z całym impetem uderzył o parkiet. Pomoc nadeszła natychmiastowo. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Lublinie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Doznał poważnych obrażeń.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).