Inspekcja Pracy wytknęła błędy wojskowej uczelni

Pracownik Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie, który zmarł po upadku z wysokości nie miał kwalifikacji do pracy na rusztowaniu, które dodatkowo było zmontowane niezgodnie z instrukcją. To tylko niektóre z zarzutów Państwowej Inspekcji Pracy wobec dęblińskiej uczelni.



PIP skontrolował i czeka na poprawę

 

O sprawie śmiertelnego wypadku mieszkańca Puław w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie pisaliśmy na początku grudnia. Pod koniec października pracownik zatrudniony, jako ratownik na tamtejszym basenie miał wejść na rusztowanie, by zdjąć zawieszoną przy suficie hali sportowej siatkę zabezpieczającą. W pewny momencie siatka spadła na mężczyznę. W tym samy czasie rusztowanie zaczęło się składać. 54- letni mężczyzna stracił równowagę i spadł z wysokości około 7 metrów. Mimo że natychmiast udzielono mu pomocy i trafił do szpitala w Lublinie, po miesiącu zmarł.

Lubelski oddział Państwowej Inspekcji Pracy potwierdza, że tego samego dnia pracodawca mieszkańca Puław zgłosił wypadek przy pracy na terenie sali gimnastycznej Ośrodka Szkolenia Fizycznego.

- W związku ze zgłoszeniem inspektor pracy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie niezwłocznie udał się na miejsce wypadku i rozpoczął czynności kontrolne - informuje inspektor Katarzyna Fałek-Kurzyna z Sekcji Prewencji i Promocji Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Na miejscu pracownik PIP dokładnie przyjrzał się miejscu wypadku i urządzeniu, którym posługiwał się pracownik LAW.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).