Cztery mecze, zero punktów i strzelonych goli. Bilans bramkowy 0-12. Czwarta porażka z rzędu..." />

Trwa czarna passa Orląt

Cztery mecze, zero punktów i strzelonych goli. Bilans bramkowy 0-12. Czwarta porażka z rzędu podopiecznych Rafała Borysiuka - dziś, 0-2 z Chełmianką Chełm - stała się faktem. Oprócz braku punktów niepokoi kontuzja Rafała Kursy, który w 72 min. musiał opuścić plac gry.



W radzyńskiej  drużynie doszło do kilku zmian. Między słupkami spotkanie rozpoczął  Robert Nowacki, do składu wrócił również Przemysław Ilczuk. Po długiej nieobecności na placu gry pojawił się rekonwalescent, Adrian Zarzecki. "Biało-zieloni" wyszli 6 młodzieżowcami, 2 z nich to wychowankowie Orląt. 

Po pół godzinie gry mieliśmy do czynienia z pierwszą, składną akcją gości - Wojczuk wyłożył piłkę Kiczukowi, który po rajdzie strzelił minimalnie obok spojenia słupka z poprzeczką, Chwilę później, było już jednak 1-0 dla Chełmianki -  po dośrodkowaniu z prawej strony, pierwszy strzał zawodnika Chełmianki obronił Nowacki, piłka trafiła jednak pod nogi Kamila Kocoła, który dał prowadzenie gospodarzom.

Po przerwie Orlęta ruszyły do odrabiania strat. Około 40 kibiców z Radzynia widziało najpierw przerwany rajd Gałązki, chwilę potem strzał Wojczuka w boczną siatkę. Po godzinie gry Borysiuk wpuścił na boisko Kalitę - jego obecność na boisku ożywiła nieco poczynania gości, którzy po kilu kornerach nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Zamiast 1-1, w 70. minucie zrobiło się 2-0 dla graczy z Chełma. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłka trafiła wprost na głowę Zawiślaka, który bez problemu umieścił ją w siatce.

Orlęta zagrały w następującym składzie:

Nowacki - Zarzecki, R. Kursa(ż, '72 Waniowski), Ciborowski('60 Kalita; ż), Gałązka, Wojczuk, Ilczuk('77 Barciak), Rycaj('68 Panufnik), Korolczuk(ż), Kiczuk(ż), Turek.

W sobotę, 6 kwietnia o 16. na Warszawskiej "biało-zieloni" podejmą Podhale Nowy Targ. Kto z kim, w pierwszą kwietniową sobotę,  zatańczy "zbójnickiego"?