Marek Balicki, były minister zdrowia, wizytował radzyńskie Centrum Zdrowia Psychicznego

 Minister zdrowia w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki,  Marek Balicki, lek. psychiatra  wizytował wraz ze swoim zespołem  radzyński  szpital. W  Radzyniu Podlaskim ruszył pilotażowy, trzyletni projekt Centrum Zdrowia Psychicznego i tworzenia w placówce środowiskowego modelu pracy ośrodka. To model wzorowany na systemie wsparcia funkcjonującym na zachodzie Europy, szczególnie w Niemczech. Wieloletnia praktyka potwierdza, że ten model zwiększa szanse na odstąpienie społeczeństwa od stygmatyzacji osób, które przeszły kryzys zdrowia psychicznego i większe szanse ich powrotu po zakończeniu terapii do ,,programu zycia" , jaki przed kryzysem sobie wyznaczyli. Radzyń znalazł się w grupie zaledwie 28 placówek w kraju, które spełniły warunki i zostały wysoko cenione w praktyce leczniczej. Na projekt szpital zyskał ponad 3 i pół miliona zł. Nad projektem będzie czuwał lek. i szef placówki Waldemar Zielnik. 



To program odejścia od  tradycyjnego modelu, izolującego chorych i wyjściu terapeutów do pacjenta, w teren.  W radzyńskiej placówce ten element Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego ruszył od 1 września i potrwa 3 lata. 

Pilotaż, finansowany przez Ministerstwo Zdrowia, polega na odejściu od „azylowego” modelu opieki. W praktyce, leczenie w ośrodkach objętych pilotażem nie będzie polegało na izolowaniu pacjenta, jak dzieje się to w obecnie funkcjonującym systemie. Terapeuci będą odwiedzać pacjentów w domach i tam z nimi pracować. Wesprą też rodziny chorych. Program zakłada także stworzenie grup wsparcia i terapeutycznych. Pilotaż ma trwać trzy lata. Po tym czasie Ministerstwo Zdrowia zadecyduje, czy ten system zostanie wdrożony na stałe.
 
Jedynie dwa podmioty w całym województwie lubelskim zostały objęte pilotażem: szpital w Radzyniu i w Chełmie. W kraju- 28. Każda z placówek przyjmie każdego potrzebującego pacjenta ze swojego terenu i udzieli mu pomocy w ciągu 72 godzin. Szpitale tworzą też zespoły leczenia środowiskowego, które wyjdą ze wsparciem do pacjenta. To działanie ma przenieść nacisk z leczenia szpitalnego na środowiskowe. Zdaniem ekspertów leczenie przynosi większe efekty, jeśli nie „wyrywa” się pacjenta z jego środowiska- o ile jego stan na to pozwala ( więcej w papierowym wydaniu Wspólnoty). 

Galeria zdjęć: