Gdy czyta się listy Potockich, zadziwia jedna rzecz - pomimo tego, że musieli non stop się..." />

Potoccy nie narzekali, łączyli wiele spraw

Gdy czyta się listy Potockich, zadziwia jedna rzecz - pomimo tego, że musieli non stop się przemieszczać po swoich majątkach, rozrzuconych po całej Rzeczpospolitej,  nie ma tam narzekania. Tam nikt nie marudzi. To codzienna opowieść i troska, związana z rodziną, współmałżonkiem, sprawami politycznymi. Eustachy podczas sejmu w Grodnie odkrywa, że posłowie biorą łapówki od obcych mocarstw.

Dla mnie niesamowita jest ich umiejętność łączenia wielu spraw. Żartują, mają poczucie humoru. Znajdziemy też ślady małżeńskiej czułości - mówi kierownik Radzyńskiego Oddziału Archiwum Państwowego, dr Joanna Kowalik-Bylicka, współorganizator  konferencji naukowo-poznawczej "Mecenat dawnych właścicieli Radzynia Podlaskiego a rozwój centrum kulturalnego na Podlasiu w połowie XVIII wieku" - to temat, która rozpocznie się w najbliższy piątek, 7 czerwca.



 

 Proszę przybliżyć nam genezę konferencji?
 
Głównym motorem, od którego zaczęła się cała akcja był Robert Anton - honorowy członek Związku Rodu Kątskich. Człowiek z wielką pasją. To jego pomysłem było, żeby to właśnie w Radzyniu zorganizować  spotkanie rodu. Ich intencją było, by przy tej okazji nie tylko spotykać się we własnym gronie, ale też promować historię i ludzi, zasłużonych w dziejach Rzeczpospolitej. Poprosił nas jako archiwum o współorganizację, czyli zorganizowania konferencji. Urząd Miasta także chętnie włączył się jako organizator, zapewniający miejsce, zaplecze techniczne. Nieocenioną pomoc otrzymaliśmy także od Radzyńskiego Ośrodka Kultury. 
 
Jak Radzyń i Kątscy, to oczywiście Marianna z Kątskich Potocka i wątek, ukierunkowany na Potockich. Zaczniemy od podkanclerzego Stanisława Antoniego Szczuki. Zapraszamy wszystkich, którym zależy na pałacowej przestrzeni i jej jakości. Mam nadzieję, że spotkanie będzie okazją do dyskusji o pałacu, jego roli, przeznaczenia pomieszczeń, samego otoczenia. 
 
 
 
 

Jak wygląda program?
 
Konferencja odbędzie się w "Oranżerii", tam będą też imprezy towarzyszące. To nie tylko same referaty, których będziemy mogli wysłuchać w ciągu dwóch dni. Rozpoczyna się w piątek, 7 czerwca o 11.00.  Dzień pierwszy ma przybliżyć portrety właścicieli Radzynia. Będą referaty, wygłoszone przez osoby, które znają  historię rodu Kątskich i Potockich.
 
W piątek, o 15.00 w sali kameralnej  odbędzie się otwarcie wystawy, przygotowanej przez Związek Rodu Kątskich.
 
Wieczorem, od 17.00 zaczynamy część artystyczną, poprzedzona wstępem dr hab. Joanny Subel z Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu. Przedstawi twórczość skrzypcową patrona naszej szkoły muzycznej. O 17.30 rozpocznie się koncert muzyki klasycznej. Usłyszymy utwory Apolinarego Kątskiego. 

Dzień drugi?
 
Goście i członkowie rodu Kątskich zostali zaproszeni przez burmistrza Kocka i dyrektora Domu Kultury, Adama Świcia do zwiedzania, poznania historii miasta.  W sobotę, 8 czerwca zaczynamy o godz. 13.00. Tematem przewodnim  będzie "Pałac radzyński jako splendor władzy i mądrość  mecenatu". Sobotę zamkniemy wystawą "Korespondencja Marianny z Kątskich i Eustachego Potockiego" o godz. 16.00.
 
 Dzień ostatni - niedziela rozpocznie się mszą św. o 9.50 w kościele Św. Trójcy, którą zamówił Związek Rodu Kątskich za dusze przodków. Po mszy zaplanowane jest zwiedzanie miasta. Chciałabym, by nasi goście zobaczyli Izbę Karola Lipińskiego.