77 lat temu, 6 października 1942 r. akt barbarzyństwa, w odwecie za współdziałanie z ruchem..." />

77. rocznica niemieckiego mordu na mieszkańcach Tchórzewa

77 lat temu, 6 października 1942 r. akt barbarzyństwa, w odwecie za współdziałanie z ruchem oporu dosięgnął 24 osoby – mieszkańców Tchórzewa. Niemieccy oprawcy nie oszczędzili siedemnaściorga dzieci z rodzin: Guzów i Pszkitów, w wieku od 8 miesięcy do 16 lat, w tym uczniów naszej szkoły. W minioną niedzielę oddano hołd pomordowanym mieszkańcom z gm. Borki.



Z zachowanej dokumentacji pracy szkoły wynika, że wraz z mamą Bronisławą i tatą Bolesławem stracił tu życie urodzony 23 marca 1933 r. Tadzio Guz, który był pilnym, bardzo dobrze zachowującym się uczniem. Zdążył on uzyskać promocję do klasy trzeciej sześcioklasowej szkoły podstawowej. Podobny los spotkał jego starsze rodzeństwo: Jasia i Zosię. Jaś mimo niskiej frekwencji wyróżniał się w klasie grzecznością, zdolnościami z arytmetyki z geometrią, sprawnie wykonywał ćwiczenia cielesne. Zbierał pochwały od nauczyciela religii. Trudności wystąpiły w ustaleniu dnia jego narodzin. Dyrektorka szkoły ustaliła z rodzicami, że do arkusza ocen wpisany zostanie tylko miesiąc marzec 1927 roku. Zosia – urodzona 27 września 1923 roku wyróżniała się w nauce śpiewu. Największe problemy stwarzała jej nauka arytmetyki z geometrią. Jednak  jej zachowanie w klasach IV i V było godne naśladowania.
 
Spośród zamordowanego rodzeństwa Pszkitów szkolna dokumentacja opisuje osiągnięcia Kazia, urodzonego 16 sierpnia 1926 r. To wyróżniający się uczeń klasy IV, z bardzo dobrym zachowaniem. Był najlepszy z ćwiczeń cielesnych  i śpiewu, chętnie pomagał kolegom z przyrody i arytmetyki z geometrią. Jednak niska frekwencja w klasie V, spowodowana brakiem butów uniemożliwiła mu uzyskanie promocji do klasy szóstej. Jego problemy, podobnie jak problemy jego mamy Adeli, taty Kazimierza i rodzeństwa: Marysi, Tereski, Władzia - który dopiero marzył o pójściu do szkoły i malutkiego Stefanka, który niebawem miał stanąć na własne nogi postanowili rozwiązać hitlerowscy mordercy.
 
Nic nie może usprawiedliwić okrucieństwa dokonanego w tym miejscu. Ci którzy dokonali tej straszliwej zbrodni już nie żyją. Trudno teraz domagać się wobec nich sprawiedliwości. Ta sprawiedliwość powinna dziś polegać przede wszystkim na pamięci o ofiarach tego strasznego wydarzenia i modlitwie za dusze pomordowanych.
 
 
Mszę Świętą w intencji ofiar zbrodni sprzed 77 laty odprawił Ks. Michał Bieńczyk.
Po Mszy Św. uczestnicy uroczystości odśpiewali hymn narodowy, a następnie głos zabrali:  Michał Zając – Wicestarosta Radzyński,  Tadeusz Sławecki – Dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Lublinie,  Bogusław Guz – Inicjator upamiętnienia mordu z 1942 r. oraz Paweł Komoń – Zastępca Wójta Gminy Borki.
W miejscu upamiętniającym ofiary mordu złożone zostały wiązanki i zapalone znicze.
Na zakończenie uroczystości program artystyczny wykonali uczniowie Szkoły Podstawowej w Tchórzewie Kolonii, pod kierunkiem Pani Jolanty Chojnackiej oraz Zespół Śpiewaczy z Tchórzewa.