W mailu była prośba o natychmiastową odpowiedź.
Pani Dorota nie uległa presji. Kobieta domyśliła się, że jest to próba oszustwa i chęć przejęcia kontroli nad jej komputerem.
Łukowska policja przypomina, żeby nie klikać w link niewiadomego pochodzenia, bądź przesłany przez nieznaną nam osobę i podawać jakichkolwiek danych. Funkcjonariusze apelują również, aby nie otwierać też załączonych tam plików. Mogą one „zainfekować” nasze komputery lub smartfony. Przez nieuwagę możemy utracić wszystkie dane zapisane w urządzeniach komputerowych, a co najgorsze umożliwimy oszustom dostęp do naszej internetowej bankowości.
- Publikując otrzymane przez Panią Dorotę „wezwanie”, ku przestrodze chcemy pokazać mechanizm i sposób działania oszustów - tłumaczy rzecznik łukowskiej policji.
Komentarze (0)