Błogosławiona męczennica z Rudna

kultura Kiedy Niemcy ogłosili, że planują rozstrzelać 120 zakładników, siostry nazaretanki zaproponowały, że one gotowe są umrzeć zamiast nich. 1 sierpnia 1943 nad ranem zostały zamordowane w lesie pod Nowogródkiem. Ich beatyfikacji dokonał Jan Paweł II. Wśród błogosławionych znalazła się jedna zakonnica z Rudna k. Parczewa.

Zbigniew Smółko

Opublikowano: 21 lipca 2018 09:29 | Aktualizacja: 21 lipca 2018 09:29

Siostra Maria Felicyta (zakonnice Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu czyli nazaretanki po wstąpieniu do zakonu przyjmują dwa imiona: pierwszym jest Maria a drugim imię którejś ze świętych Kościoła Katolickiego) urodziła się w 1905 roku w Rudnie jako Paulina Borowik.

Prosta dziewczyna z cierpiącej parafii

Była to parafia, która w latach prześladowania unitów po 1875 roku doświadczyła szczególnych prześladowań. Celowo lokowano tam na kwaterę Kozaków, którzy dopuszczali się wszelkich okrucieństw wobec opornych unitów.  Odnotowano nawet, że kiedy gospodarze nie chcieli podpisać się jako prawosławni, odbijano rogi bydłu, by torturując zwierzęta zmusić rolników do konwersji. W roku urodzenia przyszłej błogosławionej, po edykcie toleranycjnym wydanym przez cara Mikołaja II, wszyscy dawni unici przystapili do Kościoła Rzymskokatolickiego. Po I wojnie stworzono tam też łacińską parafię.

Pokorna droga nazaretanki

Dziewięć dni po urodzeniu zmarła  matka Pauliny. Ją i jej dwoma braćmi zaopiekowała się rodzina. Nie uczęszczała do szkoły, ponieważ musiała pracować na roli i w gospodarstwie. 4 lutego 1932 Paulina wstąpiła do nowicjatu w Grodnie, skąd wraz z kilkoma siostrami została skierowana na placówkę w Nowogródku.  Tu w 1935 roku złożyła pierwsze śluby zakonne. Felicyta była cicha, pracowita, gorliwa w pełnieniu obowiązków. Pracowała w gospodarstwie oraz jako sprzątaczka w internacie i w szkole. Nie doczekała dnia złożenia ślubów wieczystych. Podobnie jak inne siostry dzieliła czas między kontemplację, modlitwę i działalność charytatywną. Nazaretanki opiekowały się w Nowogródku zaniedbanymi dziećmi i młodzieżą. Warte podkreślenia jest, że było to miasto wielokulturowe i wielowyznaniowe, w którym mieszkało wielu prawosławnych, Żydów a nawet Tatarów. To w tamtejszej farze ślub brał Władysław Jagiełło ze swoją rusińską żoną, królową Sonką Holszańską. Zakonnice cieszyły się powszechnym szacunkiem, niezależnie od wyznania.

Pod okupacją sowiecką i niemiecką

Pierwsze cierpienia spadły na siostry już w czasie okupacji sowieckiej. Odebrano im możliwość aktywnej działalnośći, odebrano część zakonnego mienia i poddano różnorakim represjom. Od lata 1941 miasto zajęli Niemcy. Była to okupacja równie okrutna co poprzednia. Już w pierwszych dniach dokonali kilku egzekucji na ludności żydowskiej, ale ofiarami byli też chrześcijanie. Czas najtrudniejszej próby przyszedł w lipcu 1943. Hitlerowcy aresztowali 120 mężczyzn, traktując ich jako zakładników. Wśród nich był także jeden kapłan. Nad mężczyznami wisiała groza egzekucji, która mogła nastąpić niemalże w każdej chwili.

Niech raczej nas rozstrzelają 

W tej sytuacji po naradzie z siostrami ich przełożona, siostra Maria Stella od Najświętszego Sakramentu (Adela Mordasewicz) zgłosiła się do gestapo z nadzwyczajną ofertą. Zaproponowała, żeby Niemcy zamiast ludzi posiadających rodziny i dzieci rozstrzelali zakonnice.  Wobec kapelana i rektora Fary ks. Aleksandra Zienkiewicza, wypowiada ją w imieniu wszystkich: Mój Boże, jeśli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają rodziny - modlimy się nawet o to. Wobec zagrożenia życia jedynego w okolicy kapłana ks. Aleksandra Zienkiewicza siostry ponawiają gotowość ofiary: Ks. Kapelan jest bardziej potrzebny ludziom niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby Bóg raczej nas zabrał niż Księdza, jeśli jest potrzebna dalsza ofiara.

Trudno jest sobie wyobrazić, w jaki sposób Niemcy podjęli decyzję, ale fakt faktem, że w ostatnim dniu lipca nazaretanki zostały wezwane na komisariat. W klasztorze pozostała tylko siostra Małgorzata Banaś, która miała opiekować się świątynią i sędziwym kapelanem (co ciekawe, również wobec niej toczy się w tej chwili proces beatyfikacyjny).

Dół śmierci w środku lasu

31 lipca siostry zostały wezwane, żeby natychmiast stawiły się na posterunku policji. Zaplanowana była natychmiastowa egzekucja, ale Niemcy pierwszego wieczora nie byli w stanie znaleźć odpowiedniego miejsca. Samochód z zakonnicami i dozorem wrócił do więzienia, gdzie więźniarki umieszczono w celi. Tam na modlitwie spędziły ostatnią noc. Dopiero o świcie znowu zapakowano je do "budy" i wywieziono na miejsce stracenia położone ok. 5 kilometrów od miasta, do miejsca zwanego Batorówką, położonego kilkaset metrów wgłąb lasu. Dzisiaj oznaczone jest usypanym z kamieni krzyżem i drugim wysokim, drewnianym. Nie posiadamy relacji świadka egzekucji, wszystko to domysły oparte o to, co zobaczono w czasi ekshumacji 19 marca 1945. Siostry zostały zastrzelone na brzegu wykopanego wcześniej dołu, nie były skrępowane i do końca zachowały nazaretańskie habity.

Jedenaście pustych klęczników

Wierni w parafii, w której zwykle w niedzielę rano siostry uczestniczyły we Mszy Świętej byli zszokowani widokiem jedenastu pustych klęczników. Po ekshumacji siostry zostały pochowane przy kościele farnym w Nowogródku.

Zostały beatyfikowane przez papieża Jana Pawła II 5 marca 2000 roku, w czasie pierwszej beatyfikacji Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 na Placu św. Piotra w Rzymie. Wspomnienie liturgiczne wszystkich męczennic przypada na 4 września. W Rudnie, co oczywiste nigdy się o nim nie zapomina. Być może cudem jest, że wszyscy mężczyźni, za które siostry poniosły ofiarę, ocaleli: wrócili z robot w Niemczech albo zostali zwolnieni.

Oprócz siostry Pauliny Borowik z Rudna wśród ofiar znalazła się też pochodząca z Poizdowa koło Kocka siostra Maria Daniela od Jezusa i Maryi Niepokalanej (Eleonora Aniela Jóźwik).

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.