TERESA BOGACKA,
KANCLERZ WYŻSZEJ SZKOŁY EKONOMII I INNOWACJI W..." />

INNOWACJA JEST KOBIETĄ!

TERESA BOGACKA,
KANCLERZ WYŻSZEJ SZKOŁY EKONOMII I INNOWACJI W LUBLINIE



  • W ostatnim miesiącu na ulicach Lublina pojawiły się billboardy z Pani podobizną i hasłem Innowacja jest kobietą, zachęcające do podjęcia studiów w WSEI. Czy to zwykła akcja reklamowa Uczelni Zwykła i niezwykła. Tą akcją billboardową i Piknikiem Rodzinnym dla absolwentów, studentów i przyjaciół WSEI, który odbył się 28 września w Lublinie, rozpoczęliśmy obchody 20-lecia istnienia Uczelni. 

  • 20 lat to dużo i mało zarazem...

Zdaję sobie sprawę, że w lubelskim środowisku naukowym nie jest to okres zbyt długi. Ale te 20 lat to ponad 36000 absolwentów wykształconych na 15 różnych kierunkach. 

  • Jakie były początki WSEI?

W 2000 r. jako Prezes Zarządu Fundacji założyłam Wyższą Szkołę Ekonomii i Innowacji w Lublinie. Oczywiście początki Uczelni to także ludzie. Myślę, że do osób bez których nie byłoby WSEI należy nieżyjący już Stanisław Węglarz, internowany podczas stanu wojennego działacz Solidarności, poseł na sejm I kadencji.  

  • W jednym z wywiadów z Panią przeczytałam, że WSEI to Pani dziecko. Czy nie jest to trochę stwierdzenie na wyrost?

Na pewno nie! Przy okazji przygotowań do jubileuszu WSEI uświadomiłam sobie, że poświęciłam tej Uczelni ponad 20 lat swojego życia zawodowego i osobistego. Tak jak w przypadku dziecka rodzice troszczą się o  jego rozwój i wspomagają, kiedy coś jest nie tak, razem z dzieckiem to przeżywając.  

  • Za sukces związany z rozwojem WSEIν była Pani wielokrotnie nagradzana. 

Przez te 20 lat otrzymałam różne nagrody i wyróżnienia. Jednak najsympatyczniejsze dla mnie to tytuł „Lublinianki 60-lecia” przyznany głosami czytelników Kuriera Lubelskiego w 2017 r.  Pośród różnych odznaczeń są równieżν te związane z zaangażowaniem zarówno Pani jak i WSEI na rzecz osób najsłabszych. 

  • W 2008 r. otrzymała Pani „Kłos dla wrażliwych społecznie” przyznany przez Koalicję Łamania Oporów Społecznych, a  w 2010 r. Arcybiskup Metropolita Lubelski odznaczył Panią medalem „LUMEN MUNDI” za „wdrażanie na Uczelni i w ramach realizowanych projektów etyki katolickiej oraz wspieranie grup społecznie zaniedbanych i zagrożonych marginalizacją społeczną”. 

Od samego początku misją WSEI jest przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu oraz pomoc tym, którzy w jakiś sposób nie radzą sobie w życiu zawodowym. Zarówno w badaniach naukowych jak i w codziennym funkcjonowaniu nie ukrywamy, że bliski nam jest chrześcijański system wartości, w którym pomoc drugiemu człowiekowi jest czymś istotnym.

  • A co szczególnego jest we WSEI? Co powinno zachęcić do studiowania w jej murach? 

Na pewno zwróciłabym uwagę na podejście do studenta. Moi współpracownicy często słyszą ode mnie, że „należy się pochylać nad studentem” (uśmiech). Staramy się we WSEI tworzyć atmosferę przyjazną do studiowania. Co to oznacza? Spora część naszych studentów to osoby, które studiują zaocznie i muszą w jakiś sposób połączyć ze sobą życie zawodowe, rodzinne i naukę. Zdajemy sobie sprawę, iż nie jest to  łatwe i staramy się ich w tym wspierać.

  • Czasem można spotkać opinie, że studia na uczelni prywatnej to niski poziom, bo student płaci i zalicza. 

Nie brakuje takich głosów, ale WSEI podlega regularnej kontroli ze strony Polskiej Komisji Akredytacyjnej, która sprawdza nie tylko zgodność procesu dydaktycznego z  wymogami obowiązującego w  Polsce prawa, ale także jakość kształcenia. Dotychczas wszystkie raporty podkreślają wysoką jakość kształcenia na naszej Uczelni. A więc z dużym spokojem podchodzimy do takich opinii.  

  • W ostatnim czasie dowiedzieliśmy się, że kandyduje Pani do Sejmu. Skąd ten pomysł?

Przyznam szczerze, po raz pierwszy publicznie, że kiedy otrzymałam propozycję kandydowania podeszłam do niej bardzo sceptycznie. Dopiero, kiedy z wielu środowisk usłyszałam, że korzystając z wiedzy i doświadczenia związanego z działalnością Uczelni mogłabym zrobić coś więcej, podjęłam to wyzwanie. Nigdy nie byłam zaangażowana politycznie, ale widzę, że są obszary, którymi chciałabym się zająć, oczywiście, jeśli wyborcy mi zaufają i dostanę się do Sejmu. Spośród różnych tematów chciałabym zwrócić uwagę na opiekę senioralną i programy „senior PLUS” związany z tworzeniem tymczasowych ośrodków całodobowych dla osób starszych i „Zielone światło dla Samorządów”, który ma być systemem wsparcia finansowego w  postaci bonu socjalnego wydawanego przez instytucje dysponujące środkami na wspieranie osób wymagających opieki. Poza tym polityka zdrowotna, która wymaga uporządkowania. Chciałabym wspierać szeroki dostęp do różnych badań profilaktycznych oraz wzrost liczby psychologów i psychiatrów pracujących z  dziećmi i młodzieżą, gdyż lawinowo rośnie liczba dzieci wymagających wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego. To  oczywiście tylko niektóre pomysły. Natomiast kluczowy dla mnie, jako dla rodowitej lublinianki, jest rozwój Lublina i Lubelszczyzny, dlatego chciałabym wspierać wszystkie działania, które będą włączać region do sprawnego systemu komunikacji: nowe połączenia lotnicze, drogi ekspresowe S19 i S17, szybka kolej do Warszawy. To szansa dla skokowego rozwoju regionu. Nie możemy jej zmarnować!