Problem pojawia się wtedy, gdy pacjent rezygnuje z wyjazdu w ostatniej chwili albo w ogóle nie przyjeżdża, nie informując wcześniej odpowiednich instytucji. Uzdrowisko nie zawsze ma wówczas czas, by znaleźć inną osobę na zwolnione miejsce. W efekcie ośrodek nie wykorzystuje dostępnego terminu, a kolejny pacjent nadal czeka na leczenie. Ministerstwo Zdrowia analizuje rozwiązania, które mają ograniczyć takie sytuacje.
Ministerstwo Zdrowia rozważa karencję wynoszącą co najmniej 12 miesięcy dla pacjentów, którzy bez uprzedzenia nie stawią się na wyznaczonym turnusie. Jak informuje serwis Medycyna Praktyczna, resort analizuje propozycje zmian w przepisach dotyczących kierowania na leczenie uzdrowiskowe. Jedna z nich zakłada, że pacjent nie złoży kolejnego skierowania przez minimum rok, liczony od zakończenia turnusu, z którego nie skorzystał. Na tym etapie nie należy jednak traktować tej sankcji jako obowiązującego prawa.
Planowane zmiany mogą objąć również sposób kontaktowania się z kuracjuszami. Ministerstwo rozważa obowiązek podawania numeru telefonu i adresu e-mail w dokumentacji związanej ze skierowaniem. Resort analizuje także możliwość zaznaczenia przez pacjenta gotowości do wyjazdu w krótkim terminie. Takie rozwiązanie mogłoby ułatwić uzupełnianie wolnych miejsc po rezygnacjach innych osób.
Narodowy Fundusz Zdrowia zaproponował dodatkowe działania organizacyjne. Według informacji opublikowanych przez Medycynę Praktyczną Fundusz rozważa automatyczne przypomnienie o terminie i miejscu leczenia na 30 dni przed rozpoczęciem turnusu. Pacjent miałby również potwierdzić udział niezwłocznie po otrzymaniu informacji o terminie, najpóźniej 21 dni przed wyjazdem. Resort uzyskał pozytywną odpowiedź NFZ na kierunek zmian, ale szczegóły wymagają dalszych prac.
Obecne zasady już nakładają na pacjenta obowiązek odpowiedzialnego podejścia do przyznanego terminu. Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia, że NFZ przydziela miejsca z uwzględnieniem wskazań medycznych, dostępności świadczeń i kolejności oczekujących. Fundusz wskazuje również, że uzasadniona rezygnacja, na przykład z powodu nagłej choroby lub pobytu w szpitalu, może pozwolić na wyznaczenie nowego terminu. Pacjent powinien zatem niezwłocznie poinformować o przeszkodzie i udokumentować jej przyczynę.
Najważniejsze pytanie dotyczy ostatecznego kształtu nowych przepisów oraz wyjątków, które ochronią osoby rezygnujące z przyczyn niezależnych od nich. Dopóki resort nie zakończy prac i nie wprowadzi regulacji w życie, zapowiadana 12-miesięczna karencja pozostaje propozycją. Pacjent, który nie może rozpocząć leczenia w wyznaczonym terminie, powinien jak najszybciej skontaktować się z właściwym oddziałem NFZ, zamiast po prostu rezygnować z wyjazdu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.