W środę (2 kwietnia) prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie przewidujące nałożenie ceł na towary importowane ze 185 krajów i terytoriów świata. Dokument zakłada minimalną stawkę podstawową dla wszystkich państw (10 %). Na Unię Europejską nałożono 20-procentową taryfę.
Cła nałożone zostały także na wyspę Heard i McDonalda. Biały Dom uzasadnił tę decyzję tym, że wyspy położone blisko Antarktydy należą do terytorium Australii. Na tych wyspach nie ma jednak ludzi. Są one zamieszkałe jedynie przez pingwiny. Nie są tam więc eksportowane żadne towary. Media zaznaczają, że do ostatniej wizyty człowieka na tych wyspach doszło dekadę temu. Zarówno na pierwszej, ja i drugiej wyspie nie ma portu ani żadnej przystani.
Cła naniesiono również na małe wyspy Norfolk na Południowym Pacyfiku i Jan Mayen na Oceanie Arktycznym. Te drugą zamieszkuje 18 osób. Są one pracownikami norweskich służb wojskowych i meteoroligcznych.
Podobne taryfy objęły inne australijskie terytoria, takie jak Wyspa Bożego Narodzenia, Wyspy Kokosowe i Wyspa Norfolk.
Cła zostały nałożone między innymi na Chiny (32-procentowe cła), Unię Europejską (20-procentowe), czy Indie (26-procentowe cła). Na Wyspę Norfolk zamieszkałą przez około 2 tysiące mieszkańców nałożono 29-procentowe cła.
Komentarze (0)