Nowe zasady wynikają z krajowego wdrożenia unijnych regulacji o rolnictwie i ochronie zdrowia publicznego. Elektroniczna ewidencja działań z użyciem środków ochrony roślin zastępuje dotychczasowe formy prowadzenia rejestrów i ma być podstawowym narzędziem dokumentacyjnym w ramach obowiązujących przepisów.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazało, że obowiązek prowadzenia ewidencji oznacza konieczność rejestracji każdego zabiegu wykonywanego w gospodarstwach i innych jednostkach wykorzystujących środki ochrony roślin. Dane mają być gromadzone i przechowywane w formacie cyfrowym, co ma umożliwić ich szybką analizę oraz usprawnić kontrole administracyjne.
Regulacje zawierają też kryteria dotyczące ich stosowania: ewidencja musi być prowadzona w określonym formacie i z wykorzystaniem wskazanych narzędzi elektronicznych, a wpisy muszą odzwierciedlać rzeczywisty przebieg zabiegów oraz zużycie preparatów (patrz grafika poniżej).
W odpowiedzi na pytania o zakres obowiązku resort potwierdził, że nowe zasady dotyczą użytkowników profesjonalnych, dokonujących zabiegów ochrony roślin w związku z prowadzoną działalnością. W praktyce oznacza to konieczność dostosowania prowadzonej dokumentacji do standardów cyfrowych przez podmioty przekraczające określone progi działalności rolniczej.
Regulacje przewidują także rozwiązania techniczne i czasowe, które mają ułatwić pełne wdrożenie systemu. Dyskusje toczą się wokół zakresu obowiązku i terminów, które w niektórych przypadkach mogą ulec dalszym korektom na drodze legislacyjnej.
W sieci wrze
Rolnicze środowisko wyraża zdecydowaną krytykę wobec nowych obowiązków e-widencji stosowania środków ochrony roślin, które mają zacząć obowiązywać w nowej formule wynikającej z unijnych przepisów i krajowych regulacji. Na jednym z rolniczych forów wypowiadają się rolnicy z województwa lubelskiego, którzy za błąd wskazują obowiązek elektroniczny bez okresu dostosowawczego.- Nie mamy na to czasu! Każdy profesjonalny użytkownik środków ochrony roślin będzie ZOBLIGOWANY do prowadzenia szczegółowej ewidencji zabiegów w formie cyfrowej, a starsze lub mniejsze gospodarstwa muszą szybko PRZYSTOSOWAĆ SIĘ do technologii, którą wielu uważa za skomplikowaną. Brakuje krajowego okresu przejściowego oraz prawdziwych narzędzi ułatwiających wprowadzenie nowych zasad - pisze użytkownik forum z gm. Niemce.
- Zobowiązani jesteśmy do wpisywania w e‑rejestrze szerokiego (a nawet zbut szerokiego) zakresu informacji. w tym rodzaju zastosowania środka, numeru zezwolenia, dokładnej lokalizacji, dawki, fazy rozwojowej uprawy i innych szczegółowych danych technicznych...te wymogi są nadmierne, czasochłonne i biurokratyczne - czytamy dalej.
O sankcjach wypowiada się również mieszkanka powiatu bialskiego:
- Jestem sceptycznie nastawiona. Ten cały obowiązek prowadzenia ewidencji może prowadzić do niezamierzonych konsekwencji administracyjnych — szczególnie w początkowym okresie funkcjonowania systemu, gdy jako użytkownicy dopiero uczymy się nowych narzędzi. Najbardziej boję się tych kar za błędy w swojej ewidencji.
Wśród głosów rolników znajdują się jednak komentarze pszczelarzy. Jeden z nich, pan Zbigniew spod Łęcznej napisał tak:
- Walczyliśmy o to od lat! w (...) praktyce może ułatwić identyfikację sytuacji potencjalnego narażenia pasiek na preparaty toksyczne. Tego typu informacje są w środowisku pszczelarskim uznawane za narzędzie sprzyjające zrozumieniu i ograniczaniu negatywnych skutków stosowania pestycydów dla pszczół (!!!) oraz ocenienie zagrożeń związanych z nieprawidłowym stosowaniem tych środków. Podpisuję się obiema rękami, brawo, idziemy ku lepszemu!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.