Polscy rolnicy podnieśli protest, w ramach którego sprzeciwiają się założeniom umowy pomiędzy Unią Europejską a Mercosurem, czyli państwami z Ameryki Południowej - Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem. Preferencyjne zasady celne dotyczące importu do Europy żywności z tego rejonu niepokoją rolników, którzy ostrzegają przed zagrożeniem dla lokalnego rynku, zwracają też uwagę na jakość produktów z Ameryki Południowej.
Na brawurową formę protestu zdecydował się jeden z rolników z województwa lubelskiego. 35-letni Marcin Z., według ustaleń śledczych, przyjechał samochodem marki Fiat Ducato do miejsca zamieszkania Stefana Krajewskiego w Woli Zambrowskiej, ministra rolnictwa i rozwoju wsi, zrzucił ze swojego pojazdu zbiornik typu mauser przed bramą posesji, w wyniku czego doszło do wylania ok. 500 litrów gnojowicy.
To nie wszystko.
"Wszedł na teren posesji i w rozmowie z żoną ministra kierował do niej słowa nawiązujące do działalności politycznej jej męża oraz groźby karalne popełnienia przestępstwa na szkodę jej lub osoby jej najbliższej, które z uwagi na okoliczności zdarzenia, wzbudziły w niej uzasadnioną obawę ich spełnienia, a swoje zachowania opublikował w nagraniach i zdjęciach na własnych mediach społecznościowych w portalu Facebook" - opisuje Prokuratura Okręgowa w Łomży.
Żona ministra nie była jedyną osobą, wobec której - zdaniem prokuratora - Marcin Z. kierował groźby.
"Kierował groźby karalne z powodu ich przynależności politycznej wobec Premiera RP, ponownie Ministra Rolnictwa, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministra Spraw Zagranicznych oraz Prezydenta Warszawy z zamiarem, by groźby te do w/w dotarły, znieważając tym samym publicznie konstytucyjne organy RP" - wskazuje prokuratura.
Marcin Z. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Oznajmił, że wylana substancja przed domem ministra była gnojowicą i czynił to w ramach swojej indywidualnej formy protestu.
"W toku składanych wyjaśnień wyrażał niezadowolenie z prowadzonej przez rząd polityki dot. umowy z krajami Mercosour, a także z powodu braku zgody na wjazd do Warszawy strajkujących rolników" - informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży.
12 stycznia Sąd Rejonowy w Zambrowie zastosował wobec 35-latka tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące. O areszt zawnioskowała prokuratura "przede wszystkim wobec uzasadnionej obawy, iż podejrzany, któremu zarzucono popełnienie umyślnego występku, może ponownie popełnić przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, zwłaszcza że popełnieniem takiego przestępstwa groził pokrzywdzonym".
Rolnikowi z województwa lubelskiego grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.