Nowe przepisy uderzają przede wszystkim w model sprzedaży oparty na wysyłaniu pojedynczych, bardzo tanich produktów bezpośrednio z Azji do europejskiego klienta.
Zmiana ma duże znaczenie dla platform takich jak AliExpress, Temu czy Shein. Ich przewaga przez lata opierała się między innymi na ogromnej liczbie niewielkich przesyłek. Klient mógł zamówić etui, kabel, uchwyt samochodowy czy drobne wyposażenie domu za kilka lub kilkanaście złotych, a koszt transportu pozostawał niski. Po zmianie przepisów taki model staje się znacznie trudniejszy do utrzymania.
Trzeba jednak dokładnie wyjaśnić mechanizm nowych opłat. Unijne cło wynosi 3 euro za pozycję taryfową, a nie zawsze 3 euro za całą paczkę. Jeżeli przesyłka zawiera kilka produktów należących do tej samej kategorii taryfowej, opłata może wynieść 3 euro. Przy różnych kategoriach koszt może wzrosnąć. Komisja Europejska wskazuje jako przykład paczkę zawierającą koszulki oraz zegarek: różne kategorie oznaczają łącznie 6 euro cła.
Skala zmian wynika z ogromnego wzrostu handlu internetowego. Według Komisji Europejskiej w 2025 r. do Unii trafiło około 5,9 mld przedmiotów w przesyłkach o niskiej wartości. Organy celne obsługiwały ponad 16 mln takich paczek dziennie. Komisja wskazuje również, że aż 97 proc. wszystkich importowanych produktów stanowiły przesyłki o niskiej wartości, choć odpowiadały one jedynie za około 2 proc. wartości importu.
Dla europejskich sprzedawców zmiana ma wyrównać warunki konkurencji. Firmy działające w Unii ponoszą koszty związane z importem, magazynowaniem, podatkami i przestrzeganiem unijnych wymogów. Sprzedawcy wysyłający pojedyncze towary bezpośrednio z państw trzecich korzystali natomiast z uproszczonego modelu dla przesyłek do 150 euro. Bruksela uznała, że przy obecnej skali e-commerce dotychczasowe rozwiązanie przestało odpowiadać realiom rynku.
Chińskie platformy nie zamierzają jednak wycofać się z Europy. Zamiast wysyłać każdą sztukę bezpośrednio z Chin, coraz częściej przenoszą zapasy do magazynów znajdujących się na terenie Unii. Ten model pozwala sprowadzać towary wcześniej, w większych partiach, a następnie realizować zamówienia z europejskich centrów dystrybucyjnych.
AliExpress już pokazuje skalę tej zmiany. Firma podała podczas tegorocznych targów IFA, że w czasie ostatniej dużej wyprzedaży zamówienia realizowane z magazynów w Hiszpanii, Francji i Polsce odpowiadały za ponad połowę sprzedaży na tych rynkach. Firma rozwija także europejską sieć magazynową, a kolejny obiekt powstaje w Niemczech.
To oznacza zmianę całej strategii. Zamiast konkurować wyłącznie ceną pojedynczych drobiazgów, platformy muszą zapewnić szybszą dostawę, sprawniejszy zwrot i szerszą ofertę produktów dostępnych z europejskich magazynów. Jednocześnie rośnie znaczenie produktów droższych, markowych i bardziej atrakcyjnych pod względem jakości. AliExpress rozwija już ofertę przedstawianą jako Brand+, skierowaną między innymi do producentów elektroniki i innych rozwiązań o wyższej wartości.
Dla ciebie oznacza to przede wszystkim koniec epoki wyjątkowo tanich zakupów bezpośrednio z Chin. Nie znikną one z rynku, ale ich opłacalność może spaść. Platformy mogą przerzucić część kosztów na klientów, ograniczyć sprzedaż najtańszych produktów albo zwiększyć udział towarów znajdujących się już w Europie.
Kolejna zmiana nadejdzie jesienią. Od listopada 2026 r. identyfikatory produktów, czyli PID, staną się obowiązkowe. Mają ułatwić organom celnym identyfikację towarów i skuteczniejszą kontrolę ich zgodności z unijnymi wymaganiami. Unia planuje również wprowadzenie opłaty manipulacyjnej związanej z obsługą przesyłek. Jej wysokość nie wynosi jednak obecnie oficjalnie ustalonych 2 euro. Komisja wskazuje jedynie, że opłata ma wejść w życie najpóźniej 1 listopada 2026 r., a szczegóły pozostają przedmiotem dalszych decyzji.
Nowe regulacje nie oznaczają więc końca chińskiego e-commerce w Europie. Oznaczają koniec jego najprostszej wersji: bardzo taniego produktu wysyłanego pojedynczo z Chin prosto pod drzwi klienta. Teraz platformy muszą budować magazyny, rozwijać logistykę i konkurować z europejskimi sprzedawcami na znacznie bardziej wyrównanych zasadach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.