Zmiana dotknęła również gospodarki odpadami. Butelki PET i puszki należały do wartościowych surowców trafiających do żółtych pojemników. Po uruchomieniu systemu część tego strumienia przeniosła się do sklepów i automatów kaucyjnych. Dla firm odpadowych oraz samorządów oznacza to mniejszą ilość surowca, który można sprzedać, a jednocześnie konieczność utrzymania całej infrastruktury odbioru i przetwarzania pozostałych odpadów. Branża odpadowa wskazuje, że ten mechanizm może zwiększać presję na stawki pobierane od mieszkańców.
Czy zatem wrzucanie butelki kaucyjnej do śmieci podniesie cenę wywozu odpadów? Nie ma automatycznej kary za pojedynczą butelkę, ale niewłaściwe postępowanie z odpadami może mieć finansowe konsekwencje. Za opakowanie oznaczone znakiem kaucji należy pobrać i zwrócić kaucję w systemie. W przypadku butelki PET lub puszki wynosi ona 50 groszy, a w przypadku objętej systemem butelki szklanej wielokrotnego użytku – 1 zł. Opakowania bez znaku kaucji nadal należy wrzucać do odpowiedniego pojemnika na odpady.
Najważniejsze jest to, że przepisy nie ustanawiają osobnego mandatu za każdą kaucyjną butelkę wrzuconą do żółtego pojemnika. Inaczej wygląda kwestia zasad segregacji odpadów komunalnych. Jeżeli gmina uzna, że odpady nie są segregowane prawidłowo, może zastosować podwyższoną opłatę za gospodarowanie odpadami. W wielu samorządach stawka w takim przypadku wynosi trzykrotność podstawowej opłaty. Nie oznacza to jednak, że pojedyncza butelka automatycznie uruchamia taką sankcję.
Wpływ systemu kaucyjnego na ceny odbioru śmieci już widać w niektórych gminach, ale nie można przypisać każdej podwyżki wyłącznie tej jednej zmianie. Przykładem jest Kobiór, gdzie od stycznia 2026 roku stawka wzrosła do 39 zł miesięcznie od osoby. Władze gminy wskazały utratę wartości surowców z żółtego strumienia jako jeden z kluczowych powodów wzrostu kosztów. Jednocześnie Krajowa Izba Gospodarki Odpadami wskazuje na spadek przychodów przedsiębiorstw komunalnych ze sprzedaży PET i aluminium. Według danych przywołanych przez PAP w przypadku krakowskiego MPO cena tworzyw spadła z około 2000 zł do 900 zł za tonę.
Skala systemu jest już duża. Według danych operatorów przywołanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska do sierpnia 2026 roku zwrócono 3,2 mld opakowań, a sieć obejmowała ponad 60 tys. punktów zwrotu, w tym około 17,5 tys. automatów. Dla porównania, na początku 2026 roku resort informował o blisko 28 mln zwróconych opakowań. Dynamika pokazuje więc, że butelki i puszki rzeczywiście szybko opuszczają gminny strumień odpadów.
Dla mieszkańca oznacza to prostą zasadę: jeśli na butelce znajduje się znak systemu kaucyjnego, nie należy wrzucać jej do żółtego pojemnika, lecz zwrócić w punkcie zbiórki. Nie trzeba mieć paragonu, a sklep objęty obowiązkiem uczestnictwa powinien przyjąć opakowanie także wtedy, gdy automat nie działa.
Czy system kaucyjny podniesie ceny śmieci? Może zwiększać koszty funkcjonowania gminnych systemów, ale nie ma jednej ogólnopolskiej podwyżki wynikającej automatycznie z samego faktu wprowadzenia kaucji. O wysokości opłaty decydują także koszty odbioru i zagospodarowania odpadów, ceny energii, paliwa, usług oraz wyniki przetargów. System kaucyjny zmienia natomiast strukturę finansową gospodarki odpadami: zabiera z gminnego strumienia część wartościowych surowców, a wraz z nimi część przychodów, które wcześniej mogły obniżać koszt obsługi odpadów dla mieszkańców.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.