Był 18 grudnia 2020 roku. Spod zgliszczy domu przy ul. Krótkiej w Puławach strażacy wyciągnęli 39-letnią wówczas Annę T. Kobieta miała rozległe poparzenia, ale była przytomna. Udało się ją uratować. Mundurowi znaleźli także ciała 75-letniego Henryka C. i 69-letniej Zofii C. - krewnych Anny T.
W sierpniu 2022 roku Anna T. usłyszała zarzuty zabójstwa w zamiarze ewentualnym, sprowadzenia zagrożenia życia i zdrowia wielu osób oraz mienia wielkich rozmiarów. Prokurator dowodził, że Anna T. odkręciła kurek przewodu gazowego prowadzącego do kuchenki, co spowodowało uwalnianie się gazu w znacznej ilości, a następnie zainicjowała zapłon. Kobieta trafiła do aresztu. Nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu.
Wyrok w tej sprawie zapadł w lipcu 2024 roku. Stwierdzono, że zdarzenie miało taki przebieg, jak ustalili śledczy. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał Annę T. za winną, lecz nie zabójstwa w zamiarze ewentualnym, jak domagał się tego prokurator, a sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz dla mienia wielkich rozmiarów. Kara dla obecnie 44-letniej Anny T. to dziesięć lat pozbawienia wolności.
Sąd stwierdził, że oskarżona w chwili czynu miała ograniczoną w stopniu znacznym zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Ustalono, że kobieta poprzez odłączenie przewodu gazowego próbowała popełnić samobójstwo. Nakazano poddanie Anny T. terapii.
Apelacje od wyroku wnieśli obrońca oskarżonej oraz prokurator. Obrona oczekiwała uniewinnienia Anny T. Prokurator domagał się wymierzenia kobiecie kary 25 lat pozbawienia wolności i uznania jej za winną zabójstwa w zamiarze ewentualnym. W styczniu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.