Najważniejsza zmiana dotyczy podejścia do obowiązków pracodawcy. Dotychczas wiele firm koncentrowało się przede wszystkim na stworzeniu procedury antymobbingowej. Po wejściu nowych przepisów liczyć będzie się przede wszystkim praktyka. Pracodawca ma systematycznie zapobiegać naruszeniom, wykrywać nieprawidłowości, reagować na zgłoszenia, usuwać skutki problemów i wspierać osoby, które ich doświadczyły.
Dla przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób oznacza to konieczność przygotowania lub dostosowania wewnętrznych regulacji. Mają one określać zasady, procedury i częstotliwość działań związanych z przeciwdziałaniem mobbingowi, dyskryminacji, nierównemu traktowaniu oraz naruszaniu godności i innych dóbr osobistych pracownika. Na dostosowanie dokumentów firmy dostaną sześć miesięcy, czyli do 5 maja 2027 roku. Nie oznacza to jednak półrocznego okresu bez nowych obowiązków.
Zmieni się również definicja mobbingu. Nowe przepisy skupią się na uporczywym nękaniu pracownika, rozumianym jako zachowania powtarzalne, nawracające lub stałe. Jednorazowy incydent zasadniczo nie stanie się mobbingiem, ale nadal może naruszać godność pracownika lub jego dobra osobiste. Przepisy wymienią też przykładowe zachowania, takie jak upokarzanie, zastraszanie, nieuzasadniona krytyka, ośmieszanie, izolowanie czy utrudnianie wykonywania obowiązków.
Jednocześnie ustawodawca wyznacza ważną granicę. Uzasadniona ocena pracy, egzekwowanie obowiązków i właściwie przekazana krytyka nie stanowią automatycznie mobbingu. To istotne zarówno dla pracowników, jak i kadry zarządzającej, ponieważ nowe regulacje mają chronić przed przemocą, ale nie mogą paraliżować zwykłego zarządzania pracą.
Najbardziej odczuwalną zmianę mogą jednak przynieść nowe zasady dochodzenia roszczeń. Pracownik dotknięty mobbingiem będzie mógł żądać zadośćuczynienia nie niższego niż sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia albo odszkodowania. Co szczególnie ważne, dochodzenie zadośćuczynienia nie będzie już wymagało wykazania rozstroju zdrowia. To usuwa jedną z najpoważniejszych barier, z którą osoby doświadczające mobbingu mierzyły się w praktyce.
Zmiany obejmą także dyskryminację. Pojawią się wyraźnie opisane przypadki dyskryminacji przez założenie oraz przez skojarzenie. Wzmocnione zostaną również zasady ochrony osób zgłaszających naruszenia i tych, którzy wspierają ich w dochodzeniu praw.
Dla firm nadchodzi więc czas realnego sprawdzianu. Sama polityka antymobbingowa przestanie być tarczą, jeśli w rzeczywistości nikt nie reaguje na zgłoszenia. Liczyć będzie się sposób prowadzenia postępowań wyjaśniających, dokumentowanie działań, ochrona przed odwetem i konkretna pomoc po potwierdzeniu naruszenia.
Od 5 listopada 2026 roku pytanie nie będzie już brzmiało: „Czy firma ma procedurę?”. Coraz ważniejsze stanie się inne: „Czy naprawdę potrafi zapobiec krzywdzie i zareagować, gdy problem już się pojawi?”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.