Projekt zakłada dwa rozwiązania. Pierwsze to sztywny, 10-letni termin na wydanie i wykonanie nakazu rozbiórki, jeśli jedynym problemem pozostają historyczne uchybienia formalne. Drugie to jednorazowa, 24-miesięczna amnestia dla obiektów istniejących przed 1 stycznia 2026 r. Autorzy chcą objąć nią między innymi domy, garaże, stodoły, obory, magazyny, wiaty i rozbudowy.
Pomysł nie powstał w próżni. Obowiązujące przepisy już dziś przewidują uproszczoną legalizację samowoli starszych niż 20 lat. Właściciel musi przedstawić między innymi dokument potwierdzający prawo do dysponowania nieruchomością, geodezyjną inwentaryzację powykonawczą oraz ekspertyzę techniczną. Procedura nie wymaga opłaty legalizacyjnej.
Problem zaczyna się wtedy, gdy stary budynek ma skomplikowaną historię. Dokumentacja mogła zaginąć, inwestor dawno nie żyje, a nieruchomość kilka razy zmieniła właściciela. Właśnie w takich sytuacjach projektodawcy widzą największą lukę. Ich zdaniem obecne przepisy nadal pozwalają prowadzić wieloletnie spory o obiekty, które stoją od kilkudziesięciu lat.
Dane przywołane w projekcie pokazują skalę zjawiska. Według GUNB w 2025 r. zalegalizowano 1368 obiektów budowlanych, w tym 628 domów jednorodzinnych oraz 151 budynków gospodarstw rolnych i obiektów inwentarskich. W tym samym roku wydano 3400 nakazów rozbiórki we wszystkich raportowanych kategoriach. Spośród nich 1840 dotyczyło bezpośrednio samowoli budowlanych, natomiast 1028 wynikało ze złego stanu technicznego lub nieprzydatności obiektów. To ważne rozróżnienie, bo nie każdy nakaz rozbiórki oznacza samowolę.
Autorzy projektu zwracają też uwagę na jeszcze jeden kłopot: statystyki nie pokazują całego obrazu. Nie wiadomo dokładnie, ile zawiadomień trafia do powiatowych inspektoratów, ile spraw kończy się na czynnościach wyjaśniających, a ile pozostaje w toku. Brakuje również pełnych danych o tym, po ilu latach od zakończenia budowy urząd odkrywa nieprawidłowość.
Projekt chce więc przenieść środek ciężkości z dawnej papierologii na bezpieczeństwo. Po upływie 10 lat urząd nie mógłby żądać rozbiórki tylko dlatego, że przed laty zabrakło formalnej zgody. Jeśli jednak ekspertyza wykazałaby realne zagrożenie, nadzór nadal mógłby nakazać zabezpieczenie, remont, przebudowę, opróżnienie budynku, a w skrajnym przypadku także rozbiórkę.
To istotna różnica. Projekt nie daje właścicielowi prawa do utrzymywania niebezpiecznej konstrukcji. Chodzi raczej o to, by stary błąd formalny nie miał większej wagi niż aktualny stan techniczny obiektu.
Amnestia miałaby objąć także niektóre sprawy, które już zaszły bardzo daleko. Według propozycji właściciel mógłby skorzystać z nowych zasad nawet wtedy, gdy wcześniej wydano ostateczny nakaz rozbiórki, sąd administracyjny oddalił skargę albo rozpoczęto egzekucję. Wystarczyłoby złożenie podstawowego wniosku w ciągu 24 miesięcy od wejścia ustawy w życie. Koszty geodety i osoby przygotowującej ocenę techniczną pozostałyby po stronie właściciela, ale projekt nie przewiduje opłaty legalizacyjnej.
Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Obiekty objęte ochroną konserwatorską czy znajdujące się na terenach chronionych nadal musiałyby spełnić wymagania wynikające z odrębnych przepisów. Niedawny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego pokazuje zresztą, że kwestia prawa do dysponowania nieruchomością pozostaje fundamentalna: brak możliwości udokumentowania takiego prawa może przekreślić legalizację nawet bardzo starej samowoli.
Projekt Stowarzyszenia Dla Powiatu jest więc próbą postawienia granicy czasowej między dawnym błędem a dzisiejszym zagrożeniem. Jednocześnie jego autorzy podkreślają, że jednorazowa amnestia nie ma zachęcać do nowych samowoli. Ma dotyczyć wyłącznie obiektów istniejących przed określoną datą.
Jeśli propozycja ruszy dalej, dyskusja może szybko wyjść poza same stodoły i garaże. W grę wchodzi bowiem pytanie, jak długo państwo powinno móc wracać do formalnych błędów sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat i kiedy bezpieczeństwo budynku powinno stać się ważniejsze od brakującej pieczątki.
Opracowany projekt ma zostać omówiony 3 września 2026 r. podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej w Sejmie. Początek spotkania zaplanowano na godz. 18.00.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.