Kierowcy zawodowi zwracali uwagę, że wskazania systemu przekraczały możliwości pojazdów wyposażonych w fabryczne ograniczniki ustawione na około 85 km/h. Według informacji ujawnionych przez media system zawyżał wyniki nawet o ponad 7 km/h. Kierowcy i przewoźnicy wykryli nieprawidłowości po analizie czasu przejazdu oraz długości kontrolowanego odcinka.
Sprawą zajęły się organizacje zrzeszające przewoźników drogowych. Przedstawiciele branży skierowali pisma do urzędów odpowiedzialnych za nadzór nad urządzeniami pomiarowymi i zażądali kontroli metrologicznej oraz ujawnienia przyczyn awarii. Firmy transportowe podkreślały, że problem miał charakter powtarzalny i obejmował wiele pojazdów wykonujących przewozy krajowe oraz międzynarodowe. Szczególne znaczenie miał fakt, że odcinek A6 pod Szczecinem należy do najważniejszych tras obsługujących transport ciężki z portów w Szczecinie i Świnoujściu.
Lista miejsc z odcinkowym pomiarem prędkości w województwie lubelskim:
– Łęczna – Turowola
– Łuszczów Pierwszy – Łuszczów Drugi
– Matygi – Gołąb
– Moniatycze – Hrubieszów
– węzeł Kurów Zachód – węzeł Nałęczów na S17
– Lublin Węglin – Lublin Sławinek na S19
Po nagłośnieniu sprawy Główny Inspektorat Transportu Drogowego oficjalnie potwierdził nieprawidłowe działanie systemu. CANARD poinformował o wstrzymaniu procedowania spraw wykroczeń zarejestrowanych od 29 kwietnia do 4 maja 2026 roku. Kierowcy i firmy, które otrzymały wezwania, mają otrzymać informacje o zakończeniu czynności. Inspektorat wskazał, że błędna konfiguracja urządzenia po stronie dostawcy systemu doprowadziła do zawyżania wyników pomiarów.
Po ujawnieniu awarii pojawiły się również kwestie finansowe. CANARD przekazał, że firmy i użytkownicy pojazdów obciążeni kosztami administracyjnymi przez leasingodawców mogą składać wnioski o zwrot poniesionych opłat. Instytucja zapowiedziała przekazywanie takich zgłoszeń do firmy odpowiedzialnej za obsługę systemu.
Cała sytuacja uruchomiła szerszą dyskusję dotyczącą wiarygodności automatycznych systemów kontroli prędkości. W ostatnich latach CANARD intensywnie rozbudowywał sieć odcinkowych pomiarów na autostradach, drogach ekspresowych i trasach krajowych. Branża TSL wskazuje, że nawet krótkotrwała awaria może oznaczać setki błędnych wezwań, konieczność analizowania zapisów tachografów oraz dodatkową pracę działów transportu. Eksperci rynku transportowego zwracają uwagę na konieczność regularnych kontroli konfiguracji urządzeń i bieżącego monitorowania parametrów technicznych po uruchamianiu nowych instalacji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.