Dynamiczna próba zatrzymania prowadzącego auto poszukiwanego, potrącenie policjanta i pościg za pojazdem 30-latka, a następnie nieudana piesza ucieczka Mateusza W. Te sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się na ulicach Lublina 6 kwietnia 2023 roku. W aucie zatrzymanego mężczyzny znaleziono karabin automatyczny i amunicję. Mundurowi od razu w komunikacie prasowym opisującym wydarzenia podkreślali, że sprawa dotyczy pseudokibica piłkarskiego. Potrącony policjant doznał niegroźnych obrażeń.
Mateusza W. próbowano zatrzymać już wcześniej, w lutym 2023 roku, ale wtedy zdołał uciec, choć w ręce mundurowych wpadł wówczas jego kompan.
- Chodziło o porachunki w związku z rozłamem wśród kibiców Motoru Lublin, starej i nowej grupy. Oskarżony był w nowej grupie. Wcześniej podobno został zaatakowany maczetami i w tym dniu, w którym został zatrzymany, chciał wprowadzić swoje porządki i rozliczyć się z tymi osobami. Po to kupił broń - opowiadał w sądzie jeden z funkcjonariuszy.
W grudniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Mateusza W. na dziewięć lat pozbawienia wolności, m.in. za czynną napaść na policjanta. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Lublinie, bo od wyroku odwołał się obrońca oskarżonego. Oczekiwał dla Mateusza W. kary jedynie dwóch lat pozbawienia wolności. W październiku sąd prawomocnie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.