Polski Związek Łowiecki przypomina, że na powierzchni leśnych owoców mogą znajdować się mikroskopijne jaja tasiemców z rodzaju Echinococcus. Nie zmieniają smaku ani wyglądu owoców, dlatego nie sposób zauważyć zagrożenia. Pasożyty trafiają do środowiska wraz z odchodami zakażonych lisów, ale również psów. Następnie zanieczyszczają glebę, wodę oraz rośliny, z których później korzystają zbieracze.
Dane epidemiologiczne pokazują, że problem nie pozostaje wyłącznie teoretyczny. W pierwszej połowie 2026 roku w Polsce potwierdzono 41 przypadków bąblowicy. Kolejne osoby z podejrzeniem choroby trafiły do szpitala w ostatniach dniach.
Rok wcześniej w analogicznym okresie lekarze rozpoznali 16 zakażeń. Choroba nadal należy do rzadkich, jednak specjaliści zwracają uwagę, że liczba wykrywanych przypadków wzrasta, a jej przebieg bywa bardzo poważny.
Przyjrzyj się sobie - oto objawy choroby
Po połknięciu jaj pasożyta w organizmie rozwijają się larwy, które najczęściej atakują wątrobę. Zmiany mogą pojawić się także w płucach, a znacznie rzadziej w innych narządach. Choroba przez długi czas nie daje żadnych sygnałów. Pierwsze dolegliwości pojawiają się dopiero wtedy, gdy torbiele osiągają większe rozmiary i zaczynają uciskać otaczające tkanki. Leczenie często wymaga długotrwałej terapii, a w części przypadków również zabiegu chirurgicznego.
Myśliwi podkreślają, że nie ma powodów do rezygnacji z wypraw do lasu ani ze zbierania owoców. Wystarczy zmienić jeden nawyk. Zamiast próbować jagód podczas zbiorów, lepiej poczekać do powrotu do domu i dokładnie umyć owoce pod bieżącą wodą. Krótkie płukanie w misce nie zapewnia takiej skuteczności. Warto również pamiętać o starannym umyciu rąk po zakończeniu zbierania.
Eksperci przypominają także o regularnym odrobaczaniu psów, zwłaszcza jeśli zwierzęta często przebywają w lesie lub mają kontakt z dziką zwierzyną. Ważną rolę odgrywa również obróbka termiczna owoców przeznaczonych na przetwory. Samo mrożenie nie daje pewności, że jaja pasożyta zostaną unieszkodliwione.
Dbajcie o siebie!
Las pozostaje bezpiecznym miejscem wypoczynku, a leśne owoce nadal mogą być cennym elementem diety. W tym przypadku ostrożność sprowadza się do kilku prostych zasad. Dokładne mycie owoców i rąk zajmuje zaledwie chwilę, a może uchronić przed chorobą, której skutki potrafią ujawnić się dopiero po wielu latach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.