Pracodawcy szukają pracowników, którzy potrafią łączyć doświadczenie zawodowe z obsługą nowych technologii, znajomością systemów cyfrowych i gotowością do zdobywania kolejnych umiejętności.
Skala trudności rekrutacyjnych zmniejsza się, ale tempo tej poprawy nie rozwiązuje problemu. W marcu 2026 r. ManpowerGroup podał, że 57 proc. polskich pracodawców miało trudności ze znalezieniem nowych pracowników. Rok wcześniej odsetek wynosił 59 proc. Największe problemy firmy zgłaszały w sektorze informacji i komunikacji, hotelarstwie, gastronomii i turystyce oraz produkcji przemysłowej. Wśród najbardziej poszukiwanych kompetencji znalazły się umiejętności inżynieryjne, sprzedażowe i marketingowe oraz zdolność do wykorzystywania sztucznej inteligencji.
W 2026 r. Barometr Zawodów wskazuje w Polsce 17 zawodów deficytowych. Na liście znajdują się elektrycy i energetycy, kierowcy autobusów, kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych, lekarze, magazynierzy, monterzy instalacji budowlanych, nauczyciele praktycznej nauki zawodu, nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących i języków obcych, nauczyciele przedmiotów zawodowych, nauczyciele szkół specjalnych i oddziałów integracyjnych, operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych, opiekunowie osób starszych lub z niepełnosprawnością, pielęgniarki i położne, pracownicy służb mundurowych, psycholodzy i terapeuci, samodzielni księgowi oraz spawacze.
Dane pokazują przy tym, że część deficytów ma charakter długotrwały. Osiem profesji pozostaje w grupie deficytowej nieprzerwanie od dekady. Chodzi o kierowców autobusów, kierowców samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych, monterów instalacji budowlanych, operatorów i mechaników sprzętu do robót ziemnych, opiekunów osób starszych lub z niepełnosprawnością, pielęgniarki i położne, samodzielnych księgowych oraz spawaczy.
Problem szczególnie mocno widać w transporcie i logistyce. Raport ManpowerGroup z czerwca 2026 r. wskazuje, że blisko siedem na dziesięć firm z tego sektora ma trudności z rekrutacją. Najtrudniej przedsiębiorstwom znaleźć operatorów wózków i maszyn, kierowców oraz spedytorów. Firmy wskazują przy tym na rosnące koszty zatrudnienia, wysokie oczekiwania finansowe kandydatów, konkurencję o pracowników oraz niedopasowanie kompetencyjne.
Zmiana dotyczy również zawodów, które przez lata uchodziły za stabilne. Księgowy musi dziś sprawnie korzystać z cyfrowych systemów finansowych i śledzić częste zmiany regulacji. Pracownik magazynu coraz częściej obsługuje zautomatyzowane urządzenia oraz systemy zarządzania zapasami. W wielu przedsiębiorstwach techniczne doświadczenie nie wystarcza bez znajomości nowych narzędzi.
Na znaczeniu zyskuje więc nie tylko sam zawód, lecz także zdolność do aktualizowania kwalifikacji. Barometr Zawodów wskazuje, że przyczyny deficytów różnią się zależnie od profesji i obszaru rynku pracy. W jednych przypadkach znaczenie ma niewielka liczba kandydatów, w innych wymagania dotyczące kwalifikacji, warunki pracy albo odpływ doświadczonych pracowników.
Tegoroczne dane pokazują zatem dwa równoległe zjawiska. Z jednej strony liczba zawodów deficytowych spadła względem poprzedniej prognozy. Z drugiej strony firmy nadal mają trudności z pozyskaniem ludzi posiadających konkretne kompetencje. Rynek pracy nie potrzebuje wyłącznie większej liczby pracowników. Coraz częściej potrzebuje pracowników przygotowanych do wykonywania zmieniających się zadań.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.