Nowy cennik obowiązuje od 6 sierpnia. Benzyna Eurosuper 95 kosztuje w hurcie 5300 zł netto za metr sześcienny, benzyna 98 – 5992 zł, a olej napędowy Ekodiesel – 6200 zł. Największa zmiana dotyczy diesla. Jego cena spadła w ciągu jednego dnia o 213 zł za metr sześcienny, co odpowiada 21,3 grosza netto na litrze. Benzyna Pb95 potaniała o 12,5 grosza netto na litrze, a Pb98 o 12,4 grosza.
Tak wyraźna korekta przerwała serię wzrostów obserwowanych od wielu tygodni. Nie oznacza jednak, że kierowcy już podczas najbliższego tankowania zapłacą mniej. Hurt i detal rządzą się innymi zasadami. Właściciele stacji sprzedają paliwo kupione wcześniej po wyższych cenach, dlatego nowe dostawy dopiero z czasem wpłyną na kwoty widoczne na pylonach.
Na cenę przy dystrybutorze wpływają również podatki, opłata paliwowa, opłata emisyjna, koszty transportu oraz marża sprzedawcy. Z tego powodu obniżka w hurcie niemal nigdy nie przekłada się na identyczną zmianę dla kierowców. Eksperci rynku paliw zwracają uwagę, że część operatorów może wykorzystać niższe koszty zakupu do odbudowy marż, które w ostatnich tygodniach mocno stopniały.
Podobne ruchy wykonali także inni dostawcy. Cenniki Aramco różnią się od oferty Orlenu zaledwie o kilka złotych na metrze sześciennym, co pokazuje, że cały rynek reaguje na te same czynniki. O kierunku zmian decydują przede wszystkim światowe notowania ropy, ceny gotowych paliw w Europie oraz kurs dolara wobec złotego.
Jeszcze kilka dni temu sytuacja wyglądała znacznie gorzej. Średnia cena benzyny Pb95 przekroczyła 7,50 zł za litr, natomiast diesel kosztował ponad 8,20 zł. To właśnie właściciele aut z silnikami wysokoprężnymi najmocniej odczuli ostatnią falę podwyżek. Olej napędowy drożał szybciej niż benzyna, ponieważ europejski rynek tego paliwa pozostaje wyjątkowo podatny na zakłócenia w dostawach. Problemy na szlakach transportowych prowadzących przez Morze Czerwone i okolice cieśniny Bab al-Mandab zwiększyły koszty przewozu, a napięta sytuacja geopolityczna dodatkowo podbiła ceny.
Nie bez znaczenia pozostają także notowania ropy Brent. Na początku sierpnia baryłka kosztowała około 80 dolarów, jednak w ciągu tygodnia jej wartość spadła o ponad 9 proc. Taka zmiana stworzyła producentom przestrzeń do obniżenia hurtowych cenników. Rynek nadal pozostaje jednak bardzo wrażliwy na każdy sygnał dotyczący konfliktów międzynarodowych, ograniczeń wydobycia czy zmian kursów walut. Wystarczy kilka dni, aby obecna poprawa ustąpiła miejsca kolejnym podwyżkom.
Najbliższy tydzień pokaże, czy decyzja Orlenu okaże się początkiem trwałego trendu. Stacje o dużej sprzedaży szybciej uzupełniają zapasy, dlatego mogą wcześniej obniżyć ceny. Mniejsze punkty będą potrzebowały więcej czasu. Kierowcy powinni więc uzbroić się w cierpliwość i obserwować rynek, bo pierwsze obniżki mogą pojawić się stopniowo, a ich skala będzie zależała od polityki poszczególnych sieci oraz dalszej sytuacji na światowym rynku ropy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.