Podstawowe założenia rozporządzenia nie zmieniły się. Nadal obowiązuje termin wejścia w życie nowych zasad, wyznaczony na 2027 rok. Celem pozostaje ułatwienie wymiany baterii oraz zwiększenie poziomu recyklingu. Eksperci od gospodarki obiegu zamkniętego od dawna wskazują, że właśnie akumulator często decyduje o zakończeniu życia sprawnego urządzenia. Możliwość jego wymiany miała ograniczyć liczbę produktów trafiających przedwcześnie do utylizacji.
Problem pojawia się przy nowych odstępstwach. Komisja Europejska przyjęła akt delegowany, który dodaje sześć kolejnych kategorii produktów zwolnionych z obowiązku łatwej wymiany baterii. Na liście znalazły się między innymi urządzenia ubieralne, takie jak smartwatche, opaski fitness czy monitory aktywności. Wyjątki obejmują również zabawki elektryczne, sprzęt przeznaczony do pracy w atmosferach zagrożonych wybuchem oraz bardzo małe urządzenia, w których demontaż akumulatora mógłby grozić jego uszkodzeniem.
Bruksela uzasadnia decyzję względami bezpieczeństwa, trwałości i odporności na wodę. To argument, który trudno całkowicie odrzucić. Nowoczesna elektronika coraz częściej musi wytrzymać kontakt z wilgocią, kurzem czy wysokimi temperaturami. Szczelna konstrukcja pomaga osiągnąć takie parametry. Jednocześnie producenci od lat przekonują, że łatwo otwierana obudowa utrudnia zachowanie wysokiej klasy wodoodporności.
Najwięcej emocji budzi jednak możliwość uzyskiwania kolejnych odstępstw. Nowe wytyczne pozostawiają producentom drogę do składania indywidualnych wniosków o zwolnienie konkretnych produktów z obowiązujących wymogów. Krytycy zmian obawiają się, że z czasem wyjątki zaczną dominować nad podstawową zasadą. Dotyczy to zwłaszcza smartfonów z certyfikatami odporności IP67, IP68 czy IP69, które dziś stanowią znaczną część rynku.
Dla konsumentów oznacza to przede wszystkim wyższe koszty eksploatacji. Samodzielna wymiana baterii często kosztuje znacznie mniej niż naprawa w autoryzowanym serwisie lub zakup nowego urządzenia. Mniejsza dostępność takich napraw może także ograniczyć działalność niezależnych punktów serwisowych, które od lat walczą o większe prawo do naprawy elektroniki.
Ostateczny bilans zmian poznamy dopiero po wejściu przepisów w życie. Idea wydłużania życia urządzeń nadal pozostaje jednym z filarów unijnej polityki. Pytanie brzmi jednak, czy kolejne wyjątki nie osłabią ambitnych założeń. Jeśli ich liczba będzie nadal rosła, konsumenci mogą odkryć, że prawo do łatwej wymiany baterii pozostanie bardziej obietnicą niż codzienną rzeczywistością.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.