Nie chodzi jednak o zmianę rozmiaru tablicy. Zmieni się kolejność znaków. Dotychczas na zmniejszonej tablicy najpierw pojawia się litera oznaczająca województwo, a następnie wyróżnik konkretnego pojazdu. Po zmianie kolejność będzie odwrotna: z lewej strony znajdzie się trzyznakowy wyróżnik pojazdu, a z prawej litera województwa. Dotychczasowy i nowy schemat będą funkcjonować równolegle.
To rozwiązanie ma konkretny powód. Zmniejszone tablice mają ograniczoną liczbę możliwych kombinacji, a ich popularność mocno wzrosła wraz z importem samochodów z Ameryki Północnej. Szczególnie mocno problem dał o sobie znać na Mazowszu. Urząd m.st. Warszawy zwrócił uwagę resortu na szybko kurczącą się pulę dostępnych numerów i właśnie ten sygnał uruchomił zmianę przepisów.
Skala importu pokazuje, dlaczego sprawa przestała być ciekawostką dla fanów amerykańskich samochodów. W 2025 roku Polacy zarejestrowali 76 996 używanych samochodów sprowadzonych ze Stanów Zjednoczonych. To o 12,9 proc. więcej niż rok wcześniej. USA zajęły trzecie miejsce w zestawieniu najważniejszych kierunków importu, ustępując Niemcom i Francji.
Amerykańskie auta często mają konstrukcyjnie przygotowane miejsce na tablicę o innych wymiarach niż europejska, długa tablica 520 × 120 mm. Właśnie dlatego kierowcy sięgają po zmniejszoną wersję. Przepisy przewidują ją dla samochodów, w których producent zastosował odpowiednio małe miejsce na oznaczenie. Nie oznacza to jednak, że każdy właściciel dużego samochodu może zamówić krótszą tablicę tylko dlatego, że bardziej mu się podoba.
Problem z numerami stał się szczególnie widoczny na Mazowszu. Gdy kolejne kombinacje znikały, resort musiał znaleźć sposób na zwiększenie pojemności systemu bez tworzenia zupełnie nowego formatu. Odwrócenie kolejności pozwala wykorzystać te same znaki w nowych zestawieniach. Według informacji dotyczących zmian pula dostępnych kombinacji ma się dzięki temu zwiększyć mniej więcej dwukrotnie.
Co ważne, nie mówimy już wyłącznie o planach. Zmiana znalazła się w obowiązujących przepisach. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 1 lipca 2026 roku zostało ogłoszone 3 lipca, a zasadniczo weszło w życie 4 lipca. Część regulacji otrzymała późniejszy termin stosowania.
Dla kierowcy najważniejsza informacja jest prosta: nowa tablica nie oznacza konieczności wymiany starej. Dotychczasowe oznaczenia zachowują swoją ważność, a nowy układ ma przede wszystkim otworzyć kolejną pulę numerów. Na drogach mogą więc przez długi czas jeździć obok siebie oba warianty.
Zmiany obejmują również tablice dla samochodów zabytkowych. Resort przewidział dodatkowe wyróżniki dla powiatów chełmińskiego i tarnogórskiego. To pokazuje szerszy problem: system numeracji musi regularnie reagować na rosnącą liczbę pojazdów oraz na nietypowe formaty potrzebne w konkretnych grupach samochodów.
„Lustrzane” tablice mogą więc wyglądać nietypowo, ale stoją za nimi całkiem praktyczne kalkulacje. Zamiast tworzyć rewolucję w systemie rejestracji, urzędnicy wykorzystali prosty trik z kolejnością znaków. Dla właściciela amerykańskiego auta oznacza to przede wszystkim jedno: mniejsze ryzyko, że przy rejestracji usłyszy w urzędzie, iż zabrakło już odpowiedniej kombinacji.
A ponieważ import samochodów z USA nadal rośnie, trudno uznać tę zmianę za rozwiązanie wyłącznie na chwilę. Jeśli zainteresowanie autami zza oceanu utrzyma obecne tempo, dodatkowa pula numerów może kiedyś również zacząć się kurczyć. Na razie jednak Ministerstwo zyskało coś bardzo cennego — czas.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.