Przygoda z mąką gryczaną - bliny...

Opublikowano:
Autor: redakcja

Przygoda z mąką gryczaną - bliny... - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kulinaria- wyższa szkoła gotowania na gaziePachnące gryką i masłem niewielkie placuszki przełożone kwaśną śmietaną i łososiem... Niby proste, a zostaje w pamięci. Na wschodzie podają przy każdej okazji, nieważne, czy to jedyna potrawa u chłopa na wiosce, czy wykwintne przyjęcie z białymi kołnierzykami...
reklama

Od razu zastrzegam - spotkałem się z sytuacją, że w rozmaitych zakątkach lokalnie  określeniem "bliny" nazywa się kilka czasem dość odległych od siebie potraw. Są bliny ziemniaczane (też rozmaite: Litwini tak nazywają placki ziemniaczane nafaszerowane mięsem...), są bliny wyłącznie z mąki pszenicznej smażone w głębokim oleju (czyli w zasadzie "pampuchy") itd. My skoncentrujemy się wersji najbardziej klasycznej, wywodzącej się z kuchni rosyjskiej i białoruskiej, czyli na blinach gryczanych. W Rosji mają one pewne znaczenie obrzędowe - podaje się je m.in. na dobrą wróżbę matce w połogu, ale też i na stypach. Mimo że pozornie to danie arcyproste, wyrastające z kuchni ludowej, często na wschodzie natrafiamy na nie na wykwintnych przyjęciach - wtedy obowiązkowo z drogimi dodatkami. 

reklama

Nie ma też jednego, jedynie słusznego przepisu - niektórzy będą się upierać, że ma być tylko mąka gryczana, inni dodadzą żytniej albo pszenicznej, ktoś tam zechce do ciasta dodawać śmietanę itd. Ale na razie robimy z samej gryczanej, dobrze? "Następną razą" będziecie Łaskawi Państwo modyfikować. 

zaczyn: 50 gramów mąki, 100 ml wody, 30 gramów drożdży świeżych
ciasto: zaczyn, 350 gramów mąki gryczanej, 100 ml wody, 100 ml mleka, łyżeczka cukru, łyżka oleju albo roztopionego masła, łyżeczka soli
do smażenia 2 łyżki masła, 1 oleju
dodatki: kwaśna śmietana, wędzona ryba, ewentualnie kawior


Jak sama nazwa wskazuje, robotę zaczynamy od zaczynu. W miseczce rozprowadzamy razem łyżkę mąki, 100 ml wody i 30 gramów drożdży świeżych albo ok. 5 gramów suszonych. Odstawiamy na kwadrans, aż wystartują. Potem odmierzamy ok. dwóch szklanek mąki gryczanej (350 gramów) i po pół szklanki mleka i wody (można tylko mleka, woda może być gazowana). Dodajemy nasz zaczyn, łyżkę oleju, łyżeczkę cukru i starannie mieszamy. Można w malakserze. Kiedy już będzie jednolite, dodajemy łyżeczkę soli. Ciasto powinno być luźne, ledwie nieco gęstsze niż na naleśniki. Odstawiamy je w ciepłe miejsce na godzinę, aż podwoi swoją objętość. Można też odstawić je w miejsce chłodne - trwa to dłużej, ale wszystkie niemal ciasta drożdżowe dają lepsze rezultaty przy wolniejszym wyrastaniu w niskich temperaturach.

reklama

Smażymy na niewielkiej ilości masła z olejem. Placki powinny być wielkości mniej-więcej dłoni i na patelni nieco wyrosnąć. Co do czasu smażenia zachęcam Państwa do zbadania tego eksperymentalnie - ważne, żeby z zewnątrz były chrupiące, a w środku delikatne. Ja przewracam na drugą stronę chwilę przedtem, zanim wierzchnia warstwa się zetnie. 

Jemy bezpośrednio po usmażeniu, gdyż wystudzone twardnieją, robią się gumowate i tracą wtedy wiele ze swojego uroku. Jeżeli więc usmaży nam się (samo!) więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść, kilka godzin można przechować je ułożone w garnku w lekko nagrzanym piekarniku. Ale najlepszym rozwiązaniem jest przestawić surowe ciasto do lodówki - z powodzeniem może stać nawet dwa dni.

Dla niektórych wielką zaletą blinów będzie fakt, że jeśli są zrobione wyłącznie z mąki gryczanej - nie zawierają one glutenu. 

reklama

 Podawać możemy ze wszystkim, co nam przyjdzie do głowy. Klasyczna, moskiewska wersja to ze śmietaną i kawałkami wędzonej ryby - najlepiej łososia albo np. bieługi czy jesiotra. Zamiast albo obok może pojawić się kawior. Może oczywiście być śledź w różnych wersjach. Przeważnie Moskale podają też schłodzoną wódkę, ale tej w ogóle nie zalecam. 

Można też oczywiście zrobić bliny na słodko i podać je ze słodką śmietaną i owocami albo z konfiturą. 

Zbigniew Smółko

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo